15. Niedziela Zwykła - 11 lipca 2021

11 lipca 2021

Refleksja

"Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch".

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się dlaczego Jezus posyła apostołów po dwóch? Aby było im raźniej? Aby czuli się bezpieczniej? Znamy powiedzenie "Co dwie głowy, to nie jedna". Gdyby przyszło prowadzić uczniom jakieś zawiłe dyskusje z ludźmi gotowymi podważyć prawie każdy argument, na pewno to, że są we dwóch, daje im jakąś gwarancję wybrnięcia z sytuacji. Czy jednak o inteligencję tutaj chodzi?

Szukając rozwiązania tej niedzielnej zagadki, pomyślmy o przykazaniu, które daje nam Chrystus w czasie Ostatniej Wieczerzy. Najpierw pokornie obmywa apostolskie nogi, po czym mówi, że chce, abyśmy się tak kochali, jak On nas pokochał. Jezus posyła po dwóch, aby przekonywującym było nie tylko świadectwo słowa, czy nawet najbardziej miłosiernego i czułego gestu, ale by ewangelizowała miłość wzajemna uczniów! "Patrzcie, jak oni się miłują" - to w jaki sposób patrzymy nawzajem na siebie, jak ze sobą rozmawiamy, jak spędzamy wspólnie czas, ma największą siłę oddziaływania.

Z faktu, że Chrystus posyła po dwóch wynika, że chrześcijaństwo nie jest religią dla indywidualistów. "Pomodlę się, postaram się, pójdę do kościoła i będzie dobrze". Nie, nie będzie. Życie z Jezusem zaczyna naprawdę smakować, gdy dzielimy je z innymi i mamy świadomość, że idziemy razem w stronę nieba (miejmy nadzieję, że nie w innym kierunku).

Jak przeżywam moją wiarę? Czy myślę, że to moja osobista i prywatna sprawa? Kiedy ostatnio rozmawiałem o Jezusie z kimś bliskim?

Złota myśl tygodnia

Samotności, jakaś ty przeludniona! (Stanisław Jerzy Lec)

Na wesoło

Jasiu pyta się mamy:

- Mamo czy to prawda, że naszymi przodkami były małpy? Tatuś mi tak mówił.

- Nie wiem synku czy to prawda, bo Twój tato nigdy mi nie mówił o swojej rodzinie.


Dzwoni telefon.

Facet podnosi słuchawkę i słyszy:

- Mamy twoją teściową. Okup wynosi 100 tys. dolarów.

- A jak nie zapłacę?

- To ją sklonujemy!

Patron tygodnia - bł. Paweł Piotr Gojdič, biskup - 17 lipca

Piotr urodził się 17 lipca 1888 roku w miejscowości Ruské Peklany, na Słowacji. Po ukończeniu szkoły podstawowej i gimnazjum w Preszowie, w 1907 roku postanowił iść w ślady ojca, który był kapłanem obrządku grekokatolickiego. Rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je w 1911 roku i dniu 27 sierpnia tego roku przyjął święcenia kapłańskie. W pierwszych latach posługi powierzano mu wiele różnych urzędów.

20 lipca 1922 roku wstąpił do zakonu bazylianów, gdzie przyjął imię Paweł. W 1927 roku został mianowany biskupem. Uroczystość konsekracji odbyła się w bazylice św. Klemensa w Rzymie. W swej posłudze pasterskiej kładł nacisk na pogłębienie życia duchowego kapłanów i wiernych. Zakładał nowe parafie, zainicjował budowę sierocińca, troszczył się o rozwój szkół. Przez wiernych nazywany był "człowiekiem o złotym sercu". W 1939 roku biskup Paweł Piotr Gojdič został ordynariuszem preszowskim.

Gdy w 1948 roku do władzy doszli komuniści, zaczęli nakłaniać grekokatolików do przejścia na prawosławie. Biskup zdecydowanie się temu sprzeciwił, otwarcie protestując przeciwko takim praktykom. W kwietniu 1950 roku komunistyczne władze Czechosłowacji uznały działalność Kościoła grekokatolickiego za nielegalną. Biskup został aresztowany i w styczniu następnego roku oskarżony o zdradę, za co sąd pozbawił go praw publicznych i skazał na dożywotnie więzienie. Dwa lata później na mocy amnestii zamieniono mu karę na 25 lat pozbawienia wolności. Wielokrotnie proponowano mu, że jeśli tylko przejdzie na prawosławie, będzie mógł wyjść z więzienia.

Wierny do końca Kościołowi i Chrystusowi, zmarł w więziennym szpitalu w Leopoldowie 17 lipca 1960 roku. W 1990 roku władze państwowe dokonały rehabilitacji biskupa. Do grona błogosławionych biskupa Pawła wprowadził św. Jan Paweł II w dniu 4 listopada 2001 roku.

Opowiadanie

Wytrwała nauka

Pewien chiński chłopiec chciał nauczyć się szlifowania nefrytów. Dlatego udał się do najlepszego nauczyciela zawodu w całych Chinach, a ten przyjął go na ucznia.

Pierwszego dnia nauczyciel dał mu kawałek nefrytu i polecił:

- Zaciśnij go w dłoni.

Przez cały dzień chłopiec stał nieruchomo, trzymając w ręce nefryt. Nie robił nic innego.

Następnego dnia przyszedł odważnie do nauczyciela, z nadzieją, że nauczy się czegoś nowego. Lecz mężczyzna znów włożył mu do ręki kawałek nefrytu i powiedział:

- Trzymaj go dobrze.

I znowu przez cały dzień jedynym zajęciem chłopca było trzymanie w zaciśniętej dłoni kawałka nefrytu. Tak było następnego dnia i kolejnego także. Przez cały rok.

Wreszcie któregoś ranka chłopiec przyszedł do nauczyciela i, jak zwykle, wyciągnął do niego otwartą dłoń. Nauczyciel włożył mu do ręki kamień. Lecz kiedy kamień lekko musnął jego dłoń, chłopiec wykrzyknął:

- Ależ to nie jest nefryt!

Nauczyciel uśmiechnął się:

- Teraz już znasz nefryty.

Nauczanie papieskie o Eucharystii

"Eucharystia przechowywana jest w świątyniach czy w kaplicach jako duchowy ośrodek społeczności zakonnej lub wspólnoty parafialnej, a nawet całego Kościoła i całej ludzkości, jako że zawiera ona pod osłoną postaci Chrystusa, niewidzialną Głowę Kościoła Zbawcę świata, centrum wszystkich serc, przez którego wszystko i my przez Niego (1 Kor 8,6). Dlatego to kult Boskiej Eucharystii ogromnie pobudza duszę do wyrabiania w sobie miłości społecznej" (św. Paweł VI).