29. Niedziela Zwykła - 18 października 2020

18 października 2020

Refleksja

Denar rzymski, jak każda moneta, ma dwie strony. Na monecie rzymskiej był wyryty wizerunek cesarski. Gdy tymczasem w człowieku jest wyryty wizerunek Boga, na Jego obraz zostaliśmy stworzeni. Oddając więc cesarzowi - mówi św. Hilary, biskup z pierwszych wieków chrześcijaństwa - wasze bogactwa, dla Boga zachowajcie nieskazitelne sumienia.

Ilu ludzi dzisiaj, przy podejmowaniu codziennych decyzji i wyborów, zadaje pytanie swojemu sumieniu? Ilu bada swoją wrażliwość na poziomie sumienia? W kwestiach małych, drobnych i codziennych, i w tych wielkich, gdy w grę wchodzą sprawy społeczne, natury powszechnej?

Ale powiedzenie "Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga", wyraża odwieczny problem obecności chrześcijan w świecie, jaka ma być relacja, którą my byśmy dzisiaj nazwali "państwo - Kościół". A tradycja chrześcijańska, ta najstarsza, z drugiego wieku po Chrystusie, mówi w zupełnie innym języku: "Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi, ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem... Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest ich ojczyzną, i każda ojczyzna ziemią obcą. Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie" (List do Diogneta).

Ewangelia, jej przesłanie, kształtowała przez wieki życie codzienne chrześcijan. Jak daleko dziś odchodzimy od źródła, że już często nie rozumiemy ewangelicznych słów Jezusa. Albo nie potrafimy ich przełożyć na konkret naszego życia.

o. Tomasz Dostatni OP

Złota myśl tygodnia

Kto Bogu służy jako dziecko, a nie jak niewolnik, ten boi się, by Go nawet w drobnych rzeczach nie obrazić (św. Bazyli Wielki).

Na wesoło

Kardynał Micara spóźniwszy się kiedyś na audiencję u Jana XXIII tłumaczył się tym, że z górą kwadrans musiał szukać miejsca na zaparkowanie samochodu. Okazało się, że papież ma zrozumienie dla tego typu kłopotów, bo powiedział dobrotliwie:

- To odwieczny problem. Noe musiał szukać czterdzieści dni, zanim znalazł miejsce dla arki.


Baco, a umiecie powiedzieć chrząszcz brzmi w trzcinie?

- A co mom ni umić?

- No to mówcie

- Chrobok burcy w trowie.

Patron tygodnia - św. Jan Kapistran, prezbiter - 23 października

Jan urodził się 24 czerwca 1386 r. w Capestrano. W latach 1405-1411 Jan studiował prawo na uniwersytecie w Perugii. Po ukończonych studiach pełnił urząd doradcy i kancelisty na dworze króla neapolitańskiego.

W roku 1415 wybuchła wojna i Jan został uwięziony. Po długich miesiącach spędzonych w potwornych warunkach i w zupełnym opuszczeniu postanowił poświęcić się na wyłączną służbę Bożą. Według jego zeznań w więzieniu pewnego dnia pojawił mu się św. Franciszek z Asyżu i zachęcił go, by po uwolnieniu wstąpił do grona jego duchowych synów.

W czasie studiów filozoficznych i teologicznych Jan Kapistran zetknął się ze św. Bernardynem ze Sieny, który wówczas był w klasztorze jego nauczycielem. Odtąd przyjaźnili się aż do śmierci. Św. Bernardyn właśnie wtedy przeprowadzał dzieło reformy zakonu franciszkańskiego. Poznał się rychło na Janie Kapistranie i mianował go zaraz po święceniach kapłańskich kaznodzieją zakonu. Odtąd Jan za przykładem swojego mistrza przebiegał wioski i miasta Włoch, głosząc konieczność poprawy życia i nawołując do pokuty. Wszędzie też, gdzie tylko nadarzyła się okazja, zakładał klasztory obserwantów według reformy św. Bernardyna.

Niebawem sława Jana dotarła do Rzymu. Odtąd papieże często korzystali z jego pomocy w charakterze legata. Korzystając z okazji, że Jan Kapistran był blisko granic Polski, król Kazimierz Jagiellończyk i biskup krakowski, kardynał Zbigniew Oleśnicki, zaprosili go do Polski. Okazały poczet królewski towarzyszył legatowi papieskiemu z Wrocławia do Krakowa. W Polsce Jan zatrzymał się 8 miesięcy. Trwałą pamiątką jego pobytu było założenie przez niego dwóch klasztorów obserwantów w Polsce: w Krakowie (1453 r.) i w Warszawie (1454 r.). We Wrocławiu i w Krakowie Jan głosił płomienne, wielogodzinne kazania, na które przybywały tysiące ludzi.

W swym aktywnym życiu poświęcał wiele czasu na modlitwę. Prowadził życie umartwione. Często pościł. Miał dar przepowiadania przyszłości. Nazwano go "apostołem zjednoczonej (po schizmie) Europy".

Jan zmarł 10 października 1456 r. w mieście Uliak w 70. roku życia. Tam też spoczęły jego śmiertelne szczątki.

Uroczysta kanonizacja nastąpiła w roku 1690. Dokonał jej Aleksander VII.

Opowiadanie

Okrutna historia

Pewien chłopiec dopuścił się kradzieży. Przyszedł dzień, w którym sprawa wyszła na jaw. Chłopiec bardzo bał się reakcji swojego ojca, który był człowiekiem uczciwym i szanowanym przez wszystkich.

Atmosfera w domu była napięta. Po kolacji w mieszkaniu pozostał jedynie ojciec i syn. Chłopiec oczekiwał ze strachem, gdyż ojciec nie odzywał się tego wieczoru.

Dość niespodziewanie ojciec wstał i podszedł do kominka. Wziął w ręce żelazny pogrzebacz. Był on ostro zakończony i rozgrzany do czerwoności. Ojciec bez słowa zbliżył się do stołu.

Wystraszony chłopiec patrzył na niego z wytrzeszczonymi oczami.

Ojciec stanął nad synem, położył własną rękę na stole, a potem dotknął swej dłoni rozpalonym żelazem. Nie odezwał się ani słowa.

Przez całe życie chłopiec ten nic więcej nie ukradł.

A ty co myślisz, gdy patrzysz na krzyż?

Nauczanie papieskie o Eucharystii

"Gdy dokładniejszego i jaśniejszego określenia doznawała nauka katolicka o Wcieleniu Słowa Bożego, o Sakramencie Eucharystii i o Ofierze Eucharystycznej, oraz o Bogarodzicy Dziewicy Maryi, wtedy też wprowadzano nowe formy obrzędów, dzięki którym czynności liturgiczne pełniej i przydatniej oddawały i niejako odzwierciedlały światło rozbłysłe z orzeczeń Kościelnego Urzędu Nauczycielskiego, aby tym łatwiej mogły je dostrzec umysły i serca chrześcijańskiego ludu" (Pius XII).