Święto rocznicy poświęcenia Bazyliki Laterańskiej

Refleksja
Czym lub kim jesteśmy? Czy poza narządami wewnętrznymi mamy coś, co jest ważne i wartościowe? Słysząc takie pytania, po krótkim zastanowieniu odpowiemy - serce, później mózg, dopiero po głębszej refleksji dodamy - dusza. Czy ją widzimy, czujemy? A przecież to ona właśnie pełni w naszym organizmie najważniejszą rolę. To nią czujemy, kochamy, to w niej budujemy świątynię dla Boga.
Jakoś trudno sobie wyobrazić, by ciało człowieka mogło być świątynią. Jeszcze trudniej wyobrazić sobie, że jesteśmy - jako człowiek - schronieniem Boga i Jego uprawą. A właśnie to dzisiaj słyszymy w czytaniach, w Ewangelii. Wprawdzie Ezechiel opowiada o świątyni, którą mamy nadzieję zobaczyć po naszym zejściu z tego świata, ale to on właśnie powoli wprowadza nas w klimat świątynny. Ale czy tylko? Pisząc o wodzie, w której wszystko co płynie, żyje, mówi o wodzie życia, czyli o Chrystusie, o Eucharystii, która jest dla nas wodą życia.
Po chrzcie nasza dusza stała się świątynią Boga, w niej wielbimy i wychwalamy Pana, to naszą duszą śpiewamy Psalmy ku Chwale Boga. Święty Paweł mówi do nas wprost: "Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście." (1 Kor 3, 16-17). Zbezcześcić tę świątynię bardzo łatwo, przez nasze grzechy, przez złe słowa, emocje, czyny. Na szczęście mamy ekipę odbudowującą ze zgliszczy naszą świątynię - to konfesjonał i Spowiedź.
Ewangelia dzisiejsza również nam opowiada o świątyni i jej odbudowie. Scena oburzenia Jezusa na tych, którzy w świątyni handlowali, jest zrozumiała dla nas; po latach edukacji wiemy i rozumiemy, co Chrystus miał na myśli, mówiąc "«Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo»." (J 2,19) - to właśnie śmierć Jezusa równoznaczna jest ze zburzeniem, zaś odbudowa po trzech dniach to Jego Zmartwychwstanie.
I na koniec pytanie: dlaczego świętujemy Poświęcenie Bazyliki Laterańskiej? Dlatego, że to nasza pierwsza parafia, pierwsza bazylika, w której zasiadali pierwsi papieże. Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy żywym domem Bożym, bowiem z nas, wiernych, składa się Chrystusowy Kościół, który jest - tak jak nasze ciało - świątynią życia, świątynią Ducha.
Jezu Chryste, pomóż nam, abyśmy potrafili na miarę naszych możliwości uczestniczyć w Boskim planie zbawienia, tworząc wspólnie Ciało Chrystusowe, tworząc świątynię Ducha i świątynię życia.
Piotr Blachowski
Złota myśl tygodnia
Głębokim pokojem napełnia mnie myśl o chwili, w której Bóg wezwie mnie do siebie - z życia do życia!
Św. Jan Paweł II
Patron tygodnia - 14 listopada
Święty Mikołaj Tavelić, męczennik
Według Martyrologium rzymskiego Mikołaj pochodził z dalmatyńskiego Szybernika. Urodził się w 1340 r. na terenie obecnej Chorwacji. Był franciszkaninem. Pracował przez 12 lat jako duszpasterz w Bośni. W 1384 r. zgłosił się do pracy w Kustodii Ziemi Świętej. Przez dłuższy czas opiekował się - wraz z innymi zakonnikami - miejscami kultu i pielgrzymami.
Zginął wraz z trzema towarzyszami: Francuzami Deodatem z Rodez i Piotrem z Narbonne oraz Włochem Stefanem z Cuneo, kiedy postanowili tak jak św. Franciszek głosić Ewangelię Jezusa sułtanowi. Przygotowali wystąpienie na piśmie po łacinie oraz po arabsku i 11 listopada 1391 r. udali się do meczetu Omara. Było to w dniu, w którym mahometanie uroczyście obchodzili Kurban Bayram (Święto Ofiarowania - jedno z najważniejszych świąt w świecie islamu). Nie zostali wpuszczeni, ale zaprowadzono ich do kalifa. Tam zaczęli czytać swój tekst, w którym napisali wprost, że należy odrzucić naukę Mahometa. Słuchający ich tłum muzułmanów zapałał wielkim gniewem. Zażądano wycofania tych stwierdzeń, a potem nalegano, żeby misjonarze wyrzekli się wiary. Kiedy franciszkanie odmówili, zostali brutalnie pobici. Wrzucono ich zakutych w dyby do lochu, gdzie - pozbawieni nawet wody - spędzili trzy dni. 14 listopada 1391 r. zostali zawleczeni na sąd, który odbył się w pobliżu istniejącej do dziś Bramy Dawida w Jerozolimie. Ponownie odmówili zaparcia się Chrystusa. Wtedy zostali zasieczeni mieczami, ich ciała rozerwano na strzępy i spalono, a prochy rozsypano.
Ich męczeństwo opisał wiernie Gerard Calveti, ówczesny gwardian jerozolimskiego konwentu Najświętszego Zbawiciela (San Salvatore). Kult męczenników był żywy niemal od razu po ich śmierci, zwłaszcza w zakonie franciszkańskim. Beatyfikacji Mikołaja Tavelića dokonał w 1889 r. papież Leon XIII. Wszystkich czterech męczenników kanonizował papież Paweł VI 21 czerwca 1970 r. w Rzymie. Są jedynymi kanonizowanymi franciszkańskimi misjonarzami pracującymi na terenie Ziemi Świętej. Mikołaj Tavelić jest pierwszym świętym pochodzącym z Chorwacji.
Opowiadanie
Gdzie niebo styka się z ziemią
Święto rocznicy poświęcenia Bazyliki Laterańskiej
Rabbi Mendel di Kozak zadziwił podczas pewnego przyjęcia swych uczonych gości niespodziewanym pytaniem:
•   Gdzie mieszka Bóg?
Goście śmiali się z niego:
•   Cóż za dziwne pytanie? Czyż światy jest pełen Jego chwały?
Rabbi sam więc odpowiedział na swoje pytanie:
•   Bóg mieszka tam, gdzie pozwala mu się wejść.
I to jest najważniejsze w naszym, życiu, pozwolić wejść Bogu. Lecz możemy pozwolić Mu wejść jedynie tam, gdzie się znajdujemy, znajdujemy się rzeczywiście, gdzie żyjemy prawdziwym życiem.
•   Stoję u drzwi i pukam - mówi Bóg w Piśmie Świętym.
Czy otworzysz Mu dzisiaj swoje drzwi?
Ku Kościołowi synodalnemu - Sześć kroków ku odnowie rodziny i parafii cz. 10.
3. Troska o ubogich
Kiedy Papież [Franciszek] używa słowa "ubogi" ma na myśli całą rzeszę ludzi będących w potrzebie, zarówno materialnej, jak i duchowej. Człowiek mały, człowiek zagubiony, człowiek ubogi, człowiek w potrzebie - to wszystko oznacza człowieka, który w ludzkich wyborach się pogubił i źle wybrał. Najczęściej wiąże się to jeszcze z tym, że nieco oddalił się od Boga i w ten sposób znalazł się w trudnej sytuacji: jest może na marginesie życia społecznego, bądź też w świecie duchowej pustki, próżności, ciemności. I z tym wszystkim nie potrafi sobie poradzić. Jest to więc człowiek, który potrzebuje różnorakiej pomocy, wsparcia. Przy czym ten człowiek nie zawsze musi mieć winę w tym, że dziś jest w takiej a nie innej sytuacji. Chodzi więc o jego sytuację materialną - pewne potrzeby, bieda, ale też o potrzeby duchowe. W 2023 roku, w orędziu na VII Światowy Dzień Ubogich pod znamiennym tytułem "Nie odwracaj twarzy od żadnego biednego", papież Franciszek napisał jeszcze o tym, by umieć i chcieć pomóc dzisiejszemu młodemu pokoleniu. Zwraca uwagę na młodych ludzi, którzy często nie mają winy w tym, że czasem są tak w sobie zagubieni, sfrustrowani i tracą sens życia, ponieważ - w przekonaniu Papieża - są nieraz oszukani przez dzisiejszą bezbożną kulturę. Nie mają winy w tym, że są zagubieni, stali się małymi, potrzebują wsparcia, są bezradni. I Papież apeluje: "Pomóżmy im zareagować w obliczu tych nikczemnych podżegań [świata], żeby każdy mógł znaleźć drogę, którą powinien podążać, aby zdobyć silną i szczodrą tożsamość". Mocne słowa. I dalej Papież woła: "Ubodzy są ludźmi, mają twarze, historię, serca i duszę. Są braćmi, siostrami ze swoimi zaletami i wadami, jak wszyscy inni, i ważne, aby wejść w osobistą relację z każdym z nich". Tę myśl papież Franciszek rozwija w homilii podczas Mszy celebrowanej z okazji Światowego Dnia Ubogich: "Patrząc na moich braci i siostry, którzy są w potrzebie, patrząc na tę cywilizację wykluczenia, na tę kulturę odrzucenia, która odpycha ubogich, która odrzuca ludzi z mniejszymi szansami, która odrzuca starych, która odrzuca nienarodzonych... Wszystko odrzuca. Patrząc na to [...], poświęćmy się miłowaniu [...] najbardziej odrzuconych, zatroszczmy się o ubogich, których obecny jest Chrystus, który dla nas stał się ubogim (por. 2 Kor 8, 9). On utożsamia się z ubogim". I jeszcze dalszy wątek: "Nie możemy trwać jak ci, o których mówi Ewangelia, podziwiając piękne kamienie świątyni, bez rozpoznania prawdziwej świątyni Boga [w człowieku], w którego obliczu, w którego historii, w którego ranach obecny jest Jezus. [...]. Nigdy o tym nie zapominajmy" (Watykan, 13 listopada 2022 r.).
bp Andrzej Czaja