4. Niedziela Wielkiego Postu - 22 marca 2020

22 marca 2020

Refleksja

"Nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce".

Co widzisz? Programy informacyjne pełne niepokojących informacji o rozwoju pandemii? Opustoszałe ulice? Czy widzisz słońce i budzącą się wiosnę? Czy widzisz nieśmiało kwitnący kwiatek w ogródku?

Co, albo raczej kogo, może zobaczyć ktoś, kto patrzy na Ciebie? Jakie przeżycia rysują się w tych dniach na Twojej twarzy? A może z różnych powodów robisz wszystko, aby Twoja twarz była niewzruszona? Może masz poczucie, że powinieneś być oparciem dla innych i nie ma w tym przestrzeni na przeżywanie?

Bóg w Pierwszej Księdze Samuela przypomina, że patrzy o wiele głębiej i widzi więcej, niż może nam się wydawać. Bóg widzi w Tobie wszystkie piękne pragnienia i marzenia. Bóg widzi Twoją tęsknotę. Bóg widzi też wszystko z czym sobie nie radzisz, w czym może ostatnio upadłeś, to, co Ciebie przerosło.

Ten szczególny Wielki Post - pustynia, na której się znaleźliśmy - to czas Bożej troski o nasze serca. "Zabiorę wam serce z kamienia, a dam wam serce z ciała" - obiecuje Pan w Księdze Ezechiela. "Wypisze moje Prawo na tablicach ich serc" - dodaje w Księdze Jeremiasza. To, na co w tych dniach patrzysz, może okazać się rozstrzygające. Bóg dał Ci oczy, aby czytały Jego Słowo. Bóg dał Ci oczy, aby pomagały sercu adorować Go w Najświętszym Sakramencie. Bóg dał Ci oczy, aby cieszyły się wiosną. Dzień po dniu Twoje serce może doświadczać uzdrowienia, dzięki temu, na co, a raczej na Kogo, patrzysz. Abp Grzegorz Ryś napisał tydzień temu, że twarzą Boga nie jest pandemia. Jego twarzą jest Miłość.

Nie musisz już uciekać przed samym sobą. Nie musisz już skrzętnie ukrywać tego, co odkrywasz na dnie serca, o czym może nie masz odwagi mówić. Bóg w te dni przychodzi i zachęca: "Patrz na Mnie. Mów Mi o wszystkim. Ja będę zmieniał Twoje serce".

Złota myśl tygodnia

Nie rzeczywistość sama, ale serce, z jakim ku niej przystępujemy daje rzeczom kształty i kolory (Henryk Sienkiewicz).

Na wesoło

Chłopiec w wypracowaniu na temat grzechu napisał: "Grzech pierworodny otrzymujemy od Adama i Ewy. Wszystkie inne grzechy musimy sami popełnić".


Jasiu pyta się mamy:

- Mamo czy to prawda, że naszymi przodkami były małpy? Tatuś mi tak mówił.

- Nie wiem synku czy to prawda, bo Twój tato nigdy mi nie mówił o swojej rodzinie.

Święto tygodnia - Zwiastowanie Pańskie - 25 marca

Uroczystość Zwiastowania przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości. Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, niewiasty z Nazaretu, by zwiastować Jej, że to na Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga. Fakt, że uroczystość ta przypada często w trakcie Wielkiego Postu uzmysławia nam, że tajemnica Wcielenia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Nie mamy pewności, dlaczego na obchód tajemnicy Zwiastowania wybrano właśnie dzisiejszy dzień. Najczęściej podaje się wyjaśnienie wiążące 25 marca z dniem, w którym celebrujemy Narodzenie Pańskie - 25 grudnia, a zatem datami, które dzieli dokładnie 9 miesięcy. Współcześni badacze genezy święta Zwiastowania wykluczają jednak ten element. Chrześcijanie pierwszych wieków przywiązywali wielką wagę do ostatnich dni marca i początku kwietnia. Związane to było z datą 14 Nizan w Starym Testamencie - ze świętem Paschy. Prawdopodobnie dlatego właśnie w ostatnich dniach marca wspominano moment Zwiastowania - początku Życia, które przez mękę, śmierć i z martwych powstanie odnowiło wszechświat.

Uroczystość Zwiastowania zaczął najpierw wprowadzać Kościół Wschodni już od wieku V. Na Zachodzie przyjęło się to święto od czasów papieża św. Grzegorza Wielkiego. Najstarszym świadectwem tego święta na Wschodzie jest homilia Abrahama z Efezu, wygłoszona najprawdopodobniej w Konstantynopolu między 530 a 550 r. Święto w Konstantynopolu potwierdzone jest w VI w., w Antiochii pod koniec VI w., w Jerozolimie w I połowie VII w. Na Zachodzie natomiast potwierdzenie znajdujemy w VII w. (Rzym i Hiszpania).

Opowiadanie

Znaczenie życia

Pewien profesor kończąc kiedyś lekcję zwrócił się do swoich studentów w następujący sposób:

- Czy są jakieś pytania?

Jeden ze studentów zapytał go wtedy:

- Tak, panie profesorze: proszę mi powiedzieć jaki jest sens życia?

Jego kolegów, którzy zmierzali już w kierunku drzwi, ogarnął śmiech. Jednak profesor przyglądał się uważnie studentowi, chcąc zrozumieć, czy pytanie zostało zadane poważnie, czy jedynie dla żartu. Kiedy doszedł do wniosku, że student zadał mu je na serio, powiedział:

- Odpowiem panu.

Potem wyjął z kieszeni swoich spodni portfel, wydobył z niego małe, okrągłe lusterko, nie większe od monety, i po chwili namysłu powiedział:

- Kiedy wybuchła wojna, byłem jeszcze dzieckiem. Pewnego dnia znalazłem na ulicy roztrzaskane w drobiazgi lusterko. Wziąłem wtedy ze sobą największy jego kawałek. To właśnie ten drobiazg. Zacząłem się nim bawić i byłem pełen radości, że mogę odbijać w nim światło i kierować je do ciemnych zakątków, do których nigdy nie zagląda słońce: do ciemnych głębokich dziur, szczelin i zakamarków. Zachowałem sobie to małe lusterko. Kiedy stałem się już dorosłym człowiekiem, zdałem sobie sprawę, że lusterko to ma dla mnie jeszcze większe znaczenie niż poprzednio. Dzięki niemu zrozumiałem, że i moje życie może przekazywać Światło.

Ja też jestem fragmentem lustra, którego nie znam w całości. Poprzez wszystko to kim jestem i co czynię mogę przekazywać światło - światło prawdy, zrozumienia, świadomości, dobra, czułości - i oświetlać w ten sposób ciemne zakątki ludzkiego serca, by móc coś w kimś zmienić. Być może dostrzegą to również inni i oni także zechcą czynić podobnie.

W tym właśnie zauważam sens życia.

Całe niebo może odbijać się nawet w najmniejszej kałuży.

Nauczanie papieskie o Eucharystii

"Odkupiciel pragnął, by życie kapłańskie, które w śmiertelnym ciele rozpoczął przez swoje modlitwy i swą ofiarę, przetrwało również przez wieki w Ciele Jego Mistycznym, którym jest Kościół. Dlatego ustanowił widzialne kapłaństwo, by na wszelkim miejscu była składana ofiara czysta, w tym celu, by wszyscy ludzie tak ze Wschodu jak i Zachodu, z grzechu uwolnieni z posłuszeństwa nakazom swego sumienia, dobrowolnie i chętnie służyli Bogu. Przeto Kościół, wierny i posłuszny poleceniu swego założyciela, sprawuje urząd kapłański przede wszystkim poprzez liturgię. Na pierwszym miejscu czyni to przy ołtarzu, gdzie się ofiara Krzyża nieustannie przedstawia i odnawia z różnicą jedynie w sposobie ofiarowania" (Pius XII).